Dzień: 10 czerwca 2020

Finał sagi

Książki, które mają przynajmniej po kilka części sprawiają, że bezsprzecznie można zagłębić się w losy wspaniałych bohaterów. Można poznać ich jeszcze lepiej i polubić lub też nie. Czytanie wielotomowych sag sprawia wielką przyjemność. W szczególności, jeżeli ma się do czynienia z czymś, co porywa jak magnes i nie chce wypuścić ze swoich objęć przez bardzo długi czas. Na rynku znaleźć można wiele fascynujących sag zagranicznych. Nie można jednak powiedzieć, że polski rynek jest w tym o wiele gorszy. Dowodem na to jest seria, którą wypuściła na rynek Blanka Lipińska. “Kolejne 365 dni” to finał tej wspaniałej sagi.

On i ona

Laura i Massimo, których można było poznać w pierwszej części sagi podbili serca wielu kobiet z miejsca. Sprawili, że nasze rodaczki zapomniały o kimś takim jak Grey i jego 50 twarzy. Teraz najważniejsi stali się oni – Polka i Sycylijczyk. Zwykła kobieta i szef najgroźniejszej mafii, który dla innych nie ma litości. Do tej pory żadnej nie pokochał. Tylko Laura była w stanie podbić jego serca. Ona nie wierzyła, że go pokocha. Stało się jednak zupełnie inaczej. “365 dni” i “Ten dzień” przyniósł wspaniałe opowiadanie, wspaniałą fabułę, której nikt się nie spodziewał. Po tych dwóch częściach czas na finał, który wcale nie zwalnia. “Kolejne 365 dni” to wspaniałe emocje, dzięki którym nikt nie pożałuje, że rozpoczął swoją przygodę z tą sagą. Laura zostaje postrzelona w wyniku czego ląduje w szpitalu. Kobieta jest w ciąży. Massimo otrzymuje jasny komunikat – życie dziecka lub życie żony. Obydwoje na pewno nie przeżyją.

Kluczowe decyzje

Massimo wybrał Laurę, dziecka już nie ma. To jednak sprawia, że coraz bardziej pogrąża się w nałogu alkoholowym i narkotykowym. Laura przeżyła i dochodzi do siebie. Wydarzenia związane z postrzałem sprawiają jednak, że obydwoje zaczynają się od siebie oddalać. Massimo odtrąca żonę, a ona pogłębia się w swojej pracy z wielką pasją. Boli ją postępowanie Massimo, ale nie zamierza mu ulegać. W szczególności, że coraz bardziej przychylnym okiem rzuca na…Nacho, który przecież ją postrzelił. Czy to oznacza, że wspaniale zapowiadająca się miłość już się skończyła? Czy teraz wróg będzie wybrankiem? Czy Massimo stoczy się na dno zapominając o swojej miłości do Laury? Finał tej sagi to prawdziwy rollercoaster bez trzymanki. To najlepsze podsumowanie. To emocje razy dwa, których do tej pory można było doświadczyć dzięki Blance Lipińskiej. Czytelnicy cieszą się, że zapowiadane są kolejne ekranizacji powieści.

Książka zdjęcie utworzone przez prostooleh - pl.freepik.com